czwartek, 4 kwietnia 2013

Siedlisko - Robert Cichowlas, Kazimierz Kyrcz Jr.



Siedlisko - Robert Cichowlas, Kazimierz Kyrcz Jr.
Wydawnictwo: Grashopper
Liczba stron: 446


Dawid jest aktorem wychowującym samotnie dwójkę dzieci. Na pierwszy rzut oka całkiem nieźle mu się powodzi. Jest popularny, ma piękny dom i niezły samochód.
Sielanka jednak nie trwa zbyt długo… 
Pewnego dnia jego posiadłość okazuje się siedliskiem złowrogich zjaw, a pobliskie jezioro piekielną otchłanią, skrywającą mroczną tajemnicę. Rodzina aktora znajduje się 
w poważnym niebezpieczeństwie. Tymczasem korowód duchów zacieśnia się wokół Dawida, wirując w coraz szybszym dance macabre...


Każdy, kto choć trochę interesuje się horrorem, czy to w literaturze czy filmie, zgodzi się ze mną, że fabule Siedliska daleko do oryginalności. Czytając opis wydawcy trudno oczekiwać czegoś więcej od przeciętnej historii z dreszczykiem. Może to i dobrze, gdyż dokładnie coś takiego otrzymałem, dzięki czemu po skończonej lekturze nie mogę powiedzieć, że czuje się kompletnie zawiedziony ;)

Wtórność atakuje z książki na każdym kroku. Historia jest przewidywalna, sposoby straszenia mocno zgrane, bohaterowie nieciekawi, nie wzbudzający sympatii, a dialogi drętwe. Czyta się to bez większych emocji. Umiarkowanie wciągnąłem się dopiero na jakieś sto stron przed końcem - trochę za późno, by poprawić wrażenie nijakości.
Książkę pisało dwóch autorów, co momentami jest mocno odczuwalne. Jeden stawia na szybką akcję, drugi na budowanie napięcia. Dużo lepiej radzi sobie ten ostatni - fragmentami bywa naprawdę klimatycznie i aż szkoda tych kilku potencjalnie dobrych "straszaków", które prędzej czy później zawsze zostają zmarnowane.
Jest tu nawet jedna scena łóżkowa, ale tak żałośnie napisana, że litościwie pominę ją milczeniem ;)
Wiecie co najbardziej boli? Stale towarzyszące uczucie, że dodatkowe dwa tygodnie burzy mózgów, poprawek  i cięć sprawiłoby, że książka byłaby naprawdę zjadliwa. Za dużo w niej chaosu i nieścisłości (dokładnie jak w moich opiniach, zatem wiem co mówię :-P).
Do plusów mogę zaliczyć wydanie książki - prezentuje się nieźle, w środku są nawet ilustracje (takie sobie), a w formie bonusu gratisowa zakładka.

Siedlisko nie jest najgorszym polskim horrorem z jakim miałem do czynienia. To książka pod każdym względem przeciętna, nie wybijająca się ponad standardy. Dla mnie, który przeczytał i obejrzał już wiele, to stanowczo za mało. Przeczytać można, - zwłaszcza jeśli dopiero zaczyna się swoją przygodę z gatunkiem - tylko po co, skoro na rynku znaleźć można od groma dużo lepszych tytułów - także tych z naszego podwórka.

Ocena: 4,7/10

Cichowlas i Kyrcz napisali wspólnie jeszcze zbiór opowiadań zatytułowany "Twarze Szatana" (posiadam) oraz powieści grozy "Koszmar na miarę" (nie posiadam) i "Efemeryda" (też nie). Najwyraźniej nieźle im się współpracuje :-)

38 komentarzy:

  1. Czytałam tylko "Efemerydę" tego duetu i była taka sobie, więc póki co dam sobie spokój z dalszą przygodą z ich twórczością. Może kiedyś, ale teraz czekają na mnie pozycje "bardziej w moim guście":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli jednak napisali wspólnie więcej książek - dzięki za informacje, trzeba będzie edytować wpis :)

      Usuń
  2. Skoro to taki mizerny horror, to szkoda na niego czasu. Dzięki zatem za szczerą, rzetelną recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie miałam jej w planach. Jak widać moja intuicja działa doskonale :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest cudowna i nawet przez nią byłabym skłonna sięgnąć po tę książkę, ale skoro jest taka słaba, to raczej sobie odpuszczę i poszukam jakiegoś innego horroru. A może Ty mógłbyś polecić mi coś dobrego? Zwykle czytałam tylko Mastertona, ale jego książki też nie są jakieś wybitne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Jacka Ketchuma i Stephena Kinga - w ich przypadku nigdy kompletnie się nie zawiodłem :) Bardzo podobały mi się też "Ruiny" Scotta Smitha - to już rasowy horror, krwawy i mocny.

      Usuń
    2. King! Jak ten autor mógł mi w ogóle nie przyjść na myśl? Ketchuma jeszcze nie czytałam, ale po recenzjach wnioskuję, że pisze bardzo ciekawie. Wrzucam w plany. :) O "Ruinach" natomiast nigdy wcześniej nie słyszałam, ale z cieekawości sięgnęłabym po tę książkę. Jak już mam brać się za horrory, to zdecydowanie bardziej wolę książki, zamiast filmów.

      Usuń
  5. Twoje recenzje chaotyczne i nieścisłe? Bitch, please. Ja tam chaosu nie uświadczyłam :) A co do książki - nie wiem, jak był Twój cel, ale jeśli zniechęcić czy ostrzec, to mission acomplished. Nie sięgnę, właśnie dlatego, że jest znacznie więcej lepszych książek, więc po co tracić czas na coś, co nie ma w sobie nic fajnego? Pomysł niezły - bo schematyczny, ten schemat znany jak świat ale ma potencjał, dobry autor nawet z oklepanego wzoru wyciśnie coś fajnego, ale dla autora (-ów), który nie ma tego "czegoś" to strzał w stopę. Rzekłam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak zupełnie zniechęcać nie chciałem, raczej odpowiednio przygotować ewentualnych zainteresowanych zakupem. Jeśli ktoś zatem szuka lekkiego horroru na długą jazdę pociągiem - Siedlisko wpasowuje się w ten obraz idealnie ;-)

      Usuń
    2. Na jazdę pociągiem osobiście polecałabym coś co wywoła uśmiech na twarzy współtowarzyszy podróży. Może to być i "Siedlisko", ale koniecznie oprawione w okładkę "50 Twarzy Greya" ;)

      Usuń
  6. hmm niestety nie gustuję w książkach, ktore mają podwójnego autora. unikam ich jak ognia, bo ja muszę przyzywczaić się do jednego stylu pisania. pozniej trace orientacje ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę będę bronić tej książki, chociaż Bogiem a prawdą niewiele z niej pamiętam, nawet ta scena erotyczna mi uleciałam, oj niedobrze ze mną ;-)

    "Siedlisko" czytałam jakieś trzy lata temu, ale wspominam książkę bardzo miło. Masz rację, że nie grzeszy oryginalnością, ale za to zalatywała mi mastertonowskim klimatem, który uwielbiam, poza tym, wiele dialogów mnie bawiło, podobały mi się opisy, a i subtelna groza miło mnie smyrałą, jak dla mnie - było git :-)A'propso wydania, format 13/19 męczył mnie jak diabli, 500 stron w takim małym puzdereczku!, podczas czytana ręce mi padały od odginania stron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie mam za złe - każdy lubi co innego ;-) Akurat za Mastertonem nie przepadam, miałem do niego trzy albo cztery podejścia, tylko w jednym wypadku (Bezsenni) byłem usatysfakcjonowany :-) Format książki nie taki znów niespotykany, mam całą półkę podobnych mu karzełków - zdążyłem przywyknąć :-P

      Usuń
    2. A no widzisz, ja Mastertona bardzo lubię, owszem, ma trochę niewypałów, ale ogólnie lubię jego styl, i może dlatego ta książka przypadła mi do gustu.
      O dziwo rzadko trafiam na takie niewielkie formaty, chociaż przed chwilą skończyłam się męczyć z wydaniem "Otchłani zła", ani odgiąć tego draństwa, ale czego nie robi się dla dobrej książki ;-)

      Usuń
  8. No to chyba sobie odpuszczę, przynajmniej na razie. A byłam zainteresowana - muszę przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, to jest duży minus książki, jeśli jest schematyczna i przewidywalna. Właśnie dlatego nie napiszę jednak swojej powieści, bo bałabym się popadnięcia w schemat :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka nawet intrygująca, ale cóż nie wszystko złoto co się świeci.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu i miałam bardzo pozytywne recenzje o niej.
    Jednak z perspektywy czasu po kryminałach jakie mam za sobą "Siedlisko" nie powala. Pewnie za jakiś czas trafię na jeszcze lepsze kryminały nić te co czytałam ostatnio więc zdanie będzie również odmienne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam ich książki za grosze w Dedalusie i dobrze, że ich nie brałam, bo grosz do grosza...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzięki Dedalusowi je zdobyłem. Niby te 11-12 złotych to nie tak dużo, ale...tak jak mówisz, grosz do grosza... ;-)

      Usuń
  14. Do tej pory czytałam tylko jeden polski horror ("Błędy" Małeckiego"). Co byś polecił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z polskich horrorów? Raczej niewiele, zazwyczaj unikam ich jak ognia. Tkwi we mnie takie dziwne przekonanie, że nasi nie potrafią straszyć ;-) Staram się z niego wyleczyć, ale książki takie jak Siedlisko wcale mnie do tego nie przybliżają.

      Usuń
  15. Ja już załagodziłem swój ból i pogodziłem się z faktem, że nie przeczytam tej książki, a Ty mi tu wyjeżdżasz z jej recenzją :D.
    Już od dawna jej szukam... W bibliotece?! Dupa blada... W Empiku?! Produkt niedostępny... Jedynym wyjściem jest allegro, ale zanim ja się doproszę rodziców o przelanie kasy to już dawno zginę śmiercią nienaturalną ;P.
    Ja tam lubię takie klimaty. Już czytałem parę ich opowiadań i przypadły mi do gustu. Co prawda nie wymagające myślenia, ale miło się czyta. Przeczytać, nacieszyć się masakrą i zapomnieć Tego oczekuję od takich książek :P.

    Pozdrawiam!
    Melon

    PS: Jak czytałem już kilka recenzji tej książki to wiele osób zachwala jakąś scenę w jeziorze. Podobno mrozi dupsko ;).

    PS2: Uwielbiam tę okładkę :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Dedalus.pl można ją kupić chyba za 11 złotych, tak jak i dwie inne pozycje tego duetu ;-) Sam tam nabyłem Siedlisko i Twarze Szatana - fajny sklep z tanią książką, warto poszperać :-D

      E tam, mnie nie zmroziła, choć może i rzeczywiście jest to najlepsza scena grozy z całej książki. Bo pozostałe wywołują częściej grymas zażenowania niż strachu ;-)

      Okładka niezła, jednak mogłaby być bardziej mroczna, tj. nie tak...kreskówkowa, nie wiem jak lepiej to ująć :-D

      Usuń
  16. Czytając opis z tylnej okładki następnie odłożyłabym tę książkę na półkę i przeszła dalej szukając czegoś innego, ciekawszego. Dodatkowo po horrory sięgam rzadko, bo po prostu nie mogę po nich spać, co chwilę zapalając światło i szukając tych wszystkich postaci, które mnie przeraziły. I chociaż to wydaje się śmieszne, dla osoby która jest do tego dreszczyku emocji przyzwyczajona, jakoś się tym nie przejmuję.
    Ale nawet gdyby była jakaś nadzieja dla tej książki ze względu na opis, twoja recenzja od razu położyłaby ją z powrotem na miejsce. Kiedy wiem, że książka jest beznadziejna, nie ma sensu udawać, że świetnie bym się przy niej bawiła. Pewnie wynudziła na śmierć.
    Jednak nie jestem żadnym krytykiem, a na horrorach kompletnie się nie znam, więc byłoby to jak ocenianie czegoś nieznajomego.

    Donna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei właśnie dlatego zacząłem się interesować tego typu książkami/filmami - uwielbiam się bać, tak na niby, mając świadomość, że mogę się z tym strachem zmierzyć, pokonać go :-D Dziś już niestety mało co jest w stanie mnie przerazić, tolerancja na grozę wzrasta wprost proporcjonalnie do liczby skonsumowanych książek/filmów :)

      Usuń
  17. Pomieszane style to nic przyjemnego, nie za to płacisz, ale może mnie akurat by ujęło :) Gdybym to przeczytał to pewnie bym się zniechęcił do tego typu. Choć kto wie... możesz mi pożyczyć jeśli chcesz przeczytam i ocenię jak jest :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczerze myślałam, iż będzie to jakiś kryminał, ale jednak nie... Chyba raczej odpuszczę sobie tą książkę, horrory lubię oglądać, ale czytać już mniej.

    OdpowiedzUsuń
  19. kojarzę tytuł i okładkę, ale okazji by zagłębić się w treść nie miałam. widać wyszło mi to na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że jest jak piszesz przewidywalna, bo okładka i opis wyglądają bardzo zachęcająco. Mam problem z książkami, które pisane są przez dwie osoby, zawsze przeszkadzają mi różnice w stylach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że lubisz mroczne i horrorowate klimaty co? :) Ja kompletnie za takimi nie przepadam. Właściwie to w życiu widziałem może 2-3 horrory jeżeli chodzi o kinematografię (w tym gremliny :D)

    OdpowiedzUsuń
  22. Horrory to zupełnie nie moja bajka (chociaż thrillery lubię, a między tymi gatunkami granica jest bardzo cienka, ale chodzi chyba o to, że w tych drugich nie ma zjaw i innych bajek ;)). W każdym razie nawet ja czytając o fabule pomyślałam, że brzmi raczej banalnie i raczej wtórnie, więc coś w tym musi być.

    OdpowiedzUsuń
  23. Horrory to chyba nie dla mnie ;D ale recenzję przeczytałam bardzo dobrze napisana :) I muszę powiedzieć że bardzo podoba mi się twoje zdjęcie na nagłówku, rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mam zbyt wiele czasu ostatnio na czytanie, więc odpuszczę sobie tę książkę skoro "szału nie robi". ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzadko czytam horrory, dlatego nawet jeśli coś przeczytam, to na pewno nie tę książkę. Nie cierpię pisania książki przez kilku autorów. Jest niemożliwe, by książka była spójna językowo. Po prostu nie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłam i żałuję wydanych pieniędzy. Bardzi mi się nie podobała ilośc wulgaryzmów i idiotyczne myślenie głównego bohatera.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jestem fanką horrorów. Polskie horrory to już zupełnie nie moja bajka. Jeśli dodam do tego jeszcze twoją opinie, z całą pewnością nie jest to książka dla mnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń