Siedlisko - Robert Cichowlas, Kazimierz Kyrcz Jr.
Wydawnictwo: Grashopper
Liczba stron: 446
Dawid jest aktorem wychowującym samotnie dwójkę dzieci. Na pierwszy rzut oka całkiem nieźle mu się powodzi. Jest popularny, ma piękny dom i niezły samochód.
Sielanka jednak nie trwa zbyt długo…
Pewnego dnia jego posiadłość okazuje się siedliskiem złowrogich zjaw, a pobliskie jezioro piekielną otchłanią, skrywającą mroczną tajemnicę. Rodzina aktora znajduje się
w poważnym niebezpieczeństwie. Tymczasem korowód duchów zacieśnia się wokół Dawida, wirując w coraz szybszym dance macabre...
Każdy, kto choć trochę interesuje się horrorem, czy to w literaturze czy filmie, zgodzi się ze mną, że fabule Siedliska daleko do oryginalności. Czytając opis wydawcy trudno oczekiwać czegoś więcej od przeciętnej historii z dreszczykiem. Może to i dobrze, gdyż dokładnie coś takiego otrzymałem, dzięki czemu po skończonej lekturze nie mogę powiedzieć, że czuje się kompletnie zawiedziony ;)
Wtórność atakuje z książki na każdym kroku. Historia jest przewidywalna, sposoby straszenia mocno zgrane, bohaterowie nieciekawi, nie wzbudzający sympatii, a dialogi drętwe. Czyta się to bez większych emocji. Umiarkowanie wciągnąłem się dopiero na jakieś sto stron przed końcem - trochę za późno, by poprawić wrażenie nijakości.
Książkę pisało dwóch autorów, co momentami jest mocno odczuwalne. Jeden stawia na szybką akcję, drugi na budowanie napięcia. Dużo lepiej radzi sobie ten ostatni - fragmentami bywa naprawdę klimatycznie i aż szkoda tych kilku potencjalnie dobrych "straszaków", które prędzej czy później zawsze zostają zmarnowane.
Jest tu nawet jedna scena łóżkowa, ale tak żałośnie napisana, że litościwie pominę ją milczeniem ;)
Wiecie co najbardziej boli? Stale towarzyszące uczucie, że dodatkowe dwa tygodnie burzy mózgów, poprawek i cięć sprawiłoby, że książka byłaby naprawdę zjadliwa. Za dużo w niej chaosu i nieścisłości (dokładnie jak w moich opiniach, zatem wiem co mówię :-P).
Do plusów mogę zaliczyć wydanie książki - prezentuje się nieźle, w środku są nawet ilustracje (takie sobie), a w formie bonusu gratisowa zakładka.
Siedlisko nie jest najgorszym polskim horrorem z jakim miałem do czynienia. To książka pod każdym względem przeciętna, nie wybijająca się ponad standardy. Dla mnie, który przeczytał i obejrzał już wiele, to stanowczo za mało. Przeczytać można, - zwłaszcza jeśli dopiero zaczyna się swoją przygodę z gatunkiem - tylko po co, skoro na rynku znaleźć można od groma dużo lepszych tytułów - także tych z naszego podwórka.
Ocena: 4,7/10
Cichowlas i Kyrcz napisali wspólnie jeszcze zbiór opowiadań zatytułowany "Twarze Szatana" (posiadam) oraz powieści grozy "Koszmar na miarę" (nie posiadam) i "Efemeryda" (też nie). Najwyraźniej nieźle im się współpracuje :-)
Cichowlas i Kyrcz napisali wspólnie jeszcze zbiór opowiadań zatytułowany "Twarze Szatana" (posiadam) oraz powieści grozy "Koszmar na miarę" (nie posiadam) i "Efemeryda" (też nie). Najwyraźniej nieźle im się współpracuje :-)


