sobota, 31 marca 2012

Ostatnio przeczytane: Służące - Kathryn Stockett


Jestem nieufny w stosunku do książek, które zbierają wyjątkowo pochlebne opinie. Tak przezornie, pozwala to uniknąć rozczarowania wywołanego przez wygórowane i często po prostu niemożliwe do spełnienia oczekiwania. Poza tym jeśli powieść jest rzeczywiście dobra, tym większa przyjemność podczas lektury. Powieść Służące pochłaniałem z coraz większym zainteresowaniem i nie potrafię ocenić jej niżej jak na 5.5 punktów. Ma w sobie coś, co bardzo cenię - to historia, w której nie rozbrzmiewa niemal ani jedna fałszywa nuta. I cóż, pomimo dość sporej objętości pozostaje żal, że przewróciło się już ostatnią kartkę. Nie ma chyba lepszej rekomendacji dla książki. Polecam :)

Ocena: 9/10

niedziela, 25 marca 2012

Ranking: 5 ulubionych seriali 2011



Czas na pierwszy z kilku zaplanowanych przeze mnie rankingów. Na pierwszy ogień idą seriale, które obejrzałem w 2011 roku. Obejrzałem, co znaczy, że nie koniecznie musiały mieć wtedy premierę.

1 Breaking Bad (sezon 4)

Bezsprzecznym zwycięzcą w moim prywatnym rankingu jest kolejny sezon Breaking Bad. Obawiałem się, że czwarta seria to już za dużo i całość straci na swojej sile, choćby poprzez wprowadzenie na siłę nowych wątków i zdarzeń.
Jak bardzo się myliłem.
Znakomity sezon, znakomity serial. Kto nie oglądał, ten trąba ;-)


2. Mildred Pierce
(mini serial)

Świetne wrażenie zrobił też na mnie mini serial HBO - Mildred Pierce. W roli głównej rewelacyjna Kate Winslet, a całość wciągająca i bardzo dobrze zrealizowana. Dramat obyczajowy na wysokim poziomie.

3. The Walking Dead
(sezon 1)

Pierwsza seria The Walking Dead okazała się przyjemnym zaskoczeniem. Choć zbyt pośpiesznie zakończona, pełna jest ciekawie zarysowanych postaci i interesujących wydarzeń. Niegłupi serial.

4. Parenthood
(sezon 1)

Parenthood kupił mnie od pierwszego odcinka. Brakowało mi tego typu serialu, po prostu o życiu, pełnego ciepła, ale i emocji. Dobrze napisane, dobrze zagrane, wciąga.

5. American Horror Story
(sezon 1)

American Horror Story. Dopiero piąta pozycja, ale serial podobał mi się równie mocno co Walking Dead i Parenthood. W końcu mamy porządną serię grozy, oryginalną, z charakterem, wciągającą od pierwszych chwil. Ciekawa realizacja, dobra gra aktorska. Warto obejrzeć.


Poza listą

6. Homeland (sezon 1)
Homeland to solidna produkcja, którą śmiało można obejrzeć. Kilka nieciekawych odcinków oraz wątków nie psuje dosyć pozytywnego wrażenia i na pewno zobaczę drugi sezon serialu.

7. Dexter
(sezon 6)
Szósta odsłona Dextera zawiodła mnie zaś sromotnie. Przeciętny scenariusz, natłok nieprawdopodobnych wydarzeń, brak napięcia...cóż, bardzo zły kierunek obrał jeden z moich ulubionych niegdyś seriali. Mimo wszystko było to do przewidzenia - wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Mam wrażenie, że ta formuła się już zwyczajnie wyczerpała. Nawet mocny finał nie sprawił, bym czekał z zapartym tchem na premierę siódmego sezonu.

A jak wygląda Wasz prywatny serialowy ranking ubiegłego roku? :)

sobota, 24 marca 2012

Ostatnio przeczytane: Tajemnice Wydarte Zmarłym - Emily Craig


Druga książka z "Twardej Serii" od wydawnictwa Znak, którą miałem przyjemność przeczytać. Może nie tak zajmująca jak "Profil Mordercy" Paula Brittona, ale również godna uwagi. Co istotne, nie tylko dlatego, że konkurencja na tym poletku w naszym kraju znikoma. Autorka, pani doktor Emily Craig, jest antropologiem sądowym stanu Kentucky. Krótko mówiąc, mając do dyspozycji kupkę ludzkich kości potrafi powiedzieć kim mniej więcej była ofiara. Płeć, rasa, wiek, waga, kolor włosów... W swoim fachu należy do ścisłej światowej czołówki, co zresztą kilkakrotnie daje w swoich opowieściach czytelnikowi odczuć. Na szczęście nie robi tego w sposób irytujący i w większości przypadków nie popada w samochwalczy ton. Sprawia wrażenie szczerej i sympatycznej, choć muszę przyznać, że przedmowa (Kathy Reichs) i prolog nastawiły mnie do jej osoby nieco negatywnie (dużo słodzenia i popisów). Potrafię to jednak wybaczyć - ja też mam zawsze trudności z rozpoczęciem tekstu ;-)

Na 300 stronach mamy okazję przyjrzeć się z bliska kilku większym i mniejszym sprawom, w których doktor Craig brała udział. Masakra na farmie Waco w Teksasie, zamach na World Trade Center, sprawa szkieletu, który przeleżał w ziemi kilkadziesiąt lat... Czyta się to świetnie - mieszanina fascynacji, trwogi i podziwu dla osoby, która potrafiła całkowicie oddać się pracy. Lektura godna polecenia nie tylko dla fanów serialu Kości i jemu podobnych (sam nigdy niczego w tym stylu nie oglądałem).

Ocena: 7.8/10

czwartek, 22 marca 2012

Stosik Dedalusowy

Moja słaba wola po raz kolejny brutalnie dała o sobie znać. Wystarczyło, że dostrzegłem dostawę nowych książek na Dedalusie i po dwóch dniach ostrej walki z samym sobą złożyłem zamówienie na 12 tytułów. Godzinę potem nie było już na stanie jednej upatrzonej przeze mnie powieści, toteż cieszę się, że stało się tak, jak się stało ;-) Wraz z kosztami przesyłki zapłaciłem 102 zł., co za taką ilość papieru jest kwotą stosunkowo niewielką, zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że kupując je po cenie okładkowej wydałbym co najmniej 3 stówy.
A oto i moje zdobycze:
Tym razem zdjęcie wykonałem aparatem cyfrowym. Myślę, że wygląda to dużo lepiej niż w przypadku telefonu komórkowego. Prawda?

Spis książek:

Królestwo nadchodzi J.G. Ballard 
W pośpiechu do raju J.G. Ballard 
Witaj Ameryko J.G. Ballard 
Siedlisko Robert Cichowlas, Kazimierz Kyrcz Jr. 
Grobowa cisza Arnaldur Indridason 
Dziwny skrawek raju Terri Jentz 
Pociąg widmo Stephen Laws 
Pomroka Stephen Laws 
Pokuta Olle Lonnaeus 
Piąta kobieta Henning Mankell 
Wariatka z Alabamy Mark Childress 
Trafiona - Zatopiona Anna Fryczkowska 


Na zdjęciu poniżej możecie obejrzeć ich okładki




wtorek, 20 marca 2012

Ostatnio przeczytane: Oko Kaina - Patrcik Bauwen


Hazel Caine, gwiazda hollywoodzkich mediów, organizuje nowy program pod tytułem & Oko Kaina . Udział bierze w nim 10 uczestników, z których każdy skrywa jakąś tajemnicę.
Jednak autobus mający ich zawieść na plan filmowy do las Vegas, nigdy nie dotrze do celu. Niezapowiedziany gość wciąga uczestników do swojej krwawej gry, w której on dyktuje zasady...

W przeciągu zaledwie trzech dni udało mi się przeczytać Oko Kaina, debiutancką powieść Patricka Bauwena.
To swego rodzaju książkowy odpowiednik weekendowego kina rozrywkowego. Dużo akcji, masa niespodzianek i przymusowy zaskakujący finał. Czyta się to lekko, dosyć przyjemnie i, co dziwne, nawet niespecjalnie razi brak głębi, sztampowi bohaterowie, kiepskie dialogi i niewielkie prawdopodobieństwo rozwiązania historii (nie w dzisiejszych czasach, aczkolwiek może w niedalekiej przyszłości...).
W sumie niezła rzecz, o ile tylko ma się na uwadze jaki to typ opowieści. Jestem pewien, że książka przypadnie do gustu mniej wymagającym czytelnikom oraz wszystkim, którzy pragną odsapnąć od tytułów cięższego kalibru. Ja bawiłem się podczas lektury zaskakująco dobrze - 440 stron wypełnionych akcją.

Ocena: 5.6/10

niedziela, 18 marca 2012

Ostatnio przeczytane: Królestwo Spokoju - Jack Ketchum


Wczoraj rano skończyłem lekturę "Królestwa Spokoju", pierwszego wydanego w naszym kraju zestawu krótkich historii zrodzonych w umyślę, jak to stwierdził swego czasu sam Stephen King, najbardziej przerażającego faceta w Ameryce.
To bardzo dobry i co istotne, w miarę równy zbiór opowiadań. Ketchum dysponuje świetnym warsztatem pisarskim. Potrafi zainteresować, przygnębić, zszokować, rozbawić... wywołać właściwie każdą ludzką reakcję. Trochę szkoda, że teksty są krótkie, czasem odnosiłem wrażenie, że kilka tysięcy znaków więcej wpłynęłoby na nie wyłącznie w sposób pozytywny. Mimo to jest to książka zdecydowanie warta uwagi. Jeśli nie znacie jeszcze Ketchuma, to "Królestwo Spokoju" stanowi idealny wybór na zapoznanie się ze stylem pisarza.

Ocena: 7.7/10



Spis opowiadań zawartych w zbiorze:

Karabin
Cela
Pudełko
Dzieło
Przesyłka
Najlepszy
Fart-Nie-Fart
Odkupienie
Nawiedzony Zjazd na Toledo Blade Boulevard
Prawo Megan
Łańcuszek
Jeśli mnie pamięć nie myli
Na zawsze
Ojciec i syn
Zniknięcie
Biznes
Czas zamykania
Matka i córka
Róża
Kiedy upada grosik
Przemiana
Miłość wściekłych wiewiórek
Pasować do zbrodni
Niedziele Riposty: Elvis, podobnie jak generał Franco, nadal nie żyje
Bliźniaki
Odwiedzający
Pośród lekko rannych
Węże
Tępe dzidy i wielka masakra w San Diego
Taniec ognia

niedziela, 11 marca 2012

Worek pełen książek

Zgodnie z zapowiedziami dokonałem ostatnich zakupów książkowych. Od chwili obecnej do końca kwietnia zamierzam nie wydać na nie ani złotówki więcej. Czemu akurat tyle czasu? 21 kwietnia - to powinno rozjaśnić nieco tę zagadkę, bowiem tego dnia mamy Światowy Dzień Książki. Po cichu liczę, że księgarnie przygotują jakieś promocję i będę mógł się obłowić kilkoma kilogramami książek za nieduże pieniądze. Czy tak też będzie? Nie mam pojęcia, od czasu kryzysu wszystkie chwyty są dozwolone, jednak na wszelki wypadek cierpliwie poczekam, aby potem nie żałować decyzji. Na tę chwilę mam zanotowane osiem nowych pozycji, które kuszą autorem, fabułą bądź opiniami czytelników i krytyków. I oczywiście zbieram kolejne. Tymczasem chce pochwalić się zakupami z końcówki tygodnia. W sumie 9 książek (plus jedna siostry), które wbrew pozorom nie kosztowały mnie tak wiele. Wydałem 140 złotych, co uważam za dobry interes. Na pewno dużo lepszy niż zrobiłbym odwiedzając stacjonarny salon Empiku.
A oto i zdjęcie moich zdobyczy.



1. Wpuśc mnie - John Ajvide Lindqvist

Autor znany w naszym kraju przede wszystkim dzięki ekranizacji (a dokładniej dwóch) wyżej wymienionej książki. Film trafił do kin pod tytułem "Pozwól mi wejść", co jest notabene dużo lepszym tłumaczeniem od tego, które zaproponował Amber. Obejrzałem obie wersje filmu, Szwedzką i Amerykańska, teraz pora zmierzyć się z książkowym pierwowzorem.

2. Za blisko domu - Linwood Barclay

Tytuł dotychczas mi nieznany, sięgnąłem po niego tylko dlatego, że był na wyprzedaży. Szybki rzut oka do sieci pozwolił stwierdzić mi, że jest to całkiem przyjemny kryminał, przynajmniej w teorii. Przeczytam, ocenie. Kosztował mnie dokładnie 5 złotych, toteż ryzyko niewielkie.

3. Chemia Śmierci - Simon Beckett

Mroczny thriller, na który miałem ochotę już od wielu lat. Skusił mnie opisem z tyłu okładki, ale jak dotąd nigdy nie miałem okazji go kupić. Książka osiągnęła w naszym kraju spory sukces, w sieci można znaleźć jej kilkadziesiąt recenzji. Z jednej strony sprawia to, że traktuje ją z lekkim dystansem (może to tania sensacja dla mas), z drugiej pogłębia jeszcze moją ciekawość. Wydanie kieszonkowe, kupione za niecałą dychę.

4. Milion małych kawałków - James Frey

Kolejny tytuł, który zainteresował mnie już jakiś czas temu i miałem go na obszernej liście zakupowej. Autobiograficzna relacja autora z odwyku. Czytałem kilka pozytywnych recenzji, poza tym tematyka interesująca.

5. Sekundę za późno - William R. Forstchen

A tu wciąż świeżynka. Niedawno trafiłem na recenzje powieści i z miejsca zdobyła moją uwagę. Postapokaliptyczny klimat, historia, która naprawdę może się zdarzyć. Ku przestrodze.

6. Dziewczyny, których pożądał - Jonathan Nasaw

Kolejny kryminał, kolejna nowość. Zachęcony recenzją na horror.com.pl postanowiłem sprawdzić na własnej skórze cóż to za dzieło. Historia interesująca, autor mi jak dotąd nieznany...zobaczymy co z tego wyjdzie.

7. Wyspa - J. G. Ballard

O tym już słyszeliście. Zacząłem czytać w piątek, skończyłem w sobotę. Niesamowita historia. Chętnie zobaczyłbym ekranizację.

8. Kramer kontra Kramer - Avery Corman

Niewielka książka, którą nabyłem głównie ze względu na cenę (4 złote). Dawno temu oglądałem świetny film, który powstał na jej podstawie, tak że chyba warto przekonać się czy i w formie pisanej będzie to tak interesujące.

9. Wywiad z Wampirem - Anne Rice

Jak wyżej. Jeden z ulubionych filmów mojej siostry. Książkę już przeczytała, teraz czas na mnie.

10. Wolność - Jonathan Franzen.

Powieść, którą zachwycają się wszyscy, a zwłaszcza Amerykanie. Poleca ją Barack Obama (!), poleca Klub Czytelniczy Oprah Winfrey...kurczę, jak tu przejść obok niej obojętnie. Musiałem sprawdzić o co tyle szumu. Obszerne tomisko w twardej oprawie - będzie co czytać.

sobota, 10 marca 2012

Obecnie czytane: "Wyspa" J. G. Ballard


Wczorajszego ranka zacząłem czytać niewielką objętościowo książkę "Wyspa" J. G. Ballarda. W chwili obecnej jestem już niedaleko jej finału i bez wahania przyznaję, że urzekło mnie pisarstwo Pana Ballarda. Wyspa napisana jest znakomicie, bardzo sugestywnie i wciąga już od pierwszego zdania. Autor nie sili się bowiem na długie wstępy, akcja zawiązuje się już po kilku linijkach. To dla mnie dosyć niespotykany zabieg, ale sprawdza się, a przecież o to głównie chodzi. O czym w ogóle jest ta książka? Ów wyspa to nieduży kawałek ziemi otoczony z każdej strony nasypami biegnącymi wokół autostrady. Główny bohater ląduje na niej w wyniku wypadku samochodowego. W niedługim czasie zdaję sobie sprawę, że jest w pułapce. Kierowcy pojazdów przemieszczających się powyżej nie dostrzegają rozpaczliwych prób zwrócenia na siebie uwagi przez poszkodowanego, a Ci, którzy już go zobaczą jadą dalej, przekonani, że to zwykły bezdomny. Do czego posunie się bohater, by wyjść cało z opresji?
Dodam, że akcja toczy się w roku 1973, a więc w czasie, gdy nie istniały jeszcze telefony komórkowe oraz cała reszta technologicznych nowinek, bez których nie wyobrażamy sobie życia w XXI wieku.

Niepokojąca, nieco klaustrofobiczna, pełne świetnych pomysłów i działająca na wyobraźnie - oto "Wyspa" J. G. Ballarda. Gorąco polecam.

Książkę w wydaniu kieszonkowym można nabyć w cenie 14,90 złotych, w sklepach internetowych nawet taniej. Zdecydowanie warto.

Ocena (wystawiona po przeczytaniu książki): 8.5/10


czwartek, 8 marca 2012

Ostatnio grane: Saw: The Video Game [PC]


Czyli po naszemu po prostu PIŁA. Każdy, kto choć trochę interesuje się kinem na pewno pamięta ten krwawy thriller. Dziś nazwa kojarzy się przede wszystkim z odcinaniem kuponów od sukcesu - seria doczekała się tylu części, że zaczyna przypominać serial. A jak ma się do tego gra? Historia umiejscowiona jest pomiędzy pierwszą i drugą częścią filmu. Wcielamy się w detektywa Davida Tappa, który musi przetrwać siedem przygotowanych przez twórców rozdziałów. Fabuła po tyłku nie kopie, ale jak na grę komputerową sprawia nie najgorsze wrażenie. Rozgrywka polega na przemierzaniu rozmaitych lokacji, walce i rozwiązywaniu zagadek. Typowy survival horror, nic dodać nic ująć. Przez pierwsze dwie godziny gra się w to przyjemnie, później produkcja zaczyna cierpieć na syndrom powtarzalności. Właściwie cały czas robimy to samo, wzrasta tylko poziom skomplikowania zagadek i wytrzymałości przeciwników. Kilka razy trafia się co prawda jakaś ciekawa nowinka (rzucanie cegłami w cel, puzzle), ale to tylko dobitniej daje odczuć, że zróżnicowanie zadań jest zbyt małe.

Grafika przeciętna, ale w żadnym wypadku nie razi oczu. Dźwięk i muzyka bez zarzutu. Szkoda tylko, że autorom nie starczyło funduszy na wykupienie charakterystycznego motywu muzycznego z filmu. Dostaliśmy tylko coś, co w jakiś sposób go przypomina.
Grę ukończyłem w tydzień, grając po godzinę, góra półtorej dziennie. W sumie dało to jakieś 8-9 godzin zabawy. Więcej chyba bym nie zniósł. Polecam tylko fanatykom filmu i tym, którzy nie grają zbyt często (a tym samym nie są jeszcze tak rozbestwieni). Gra dostępna w pełnej wersji w czasopiśmie CD-ACTION. Jeśli chcecie kupić, to lepiej się pospieszcie - nowy numer pojawi się w kioskach już 13 marca.

poniedziałek, 5 marca 2012

Miasto Żywych Trupów - Brian Keene oraz moje problemy z pamięcią

Już pokaźny kawałek czasu temu zauważyłem, że posiadam stosunkowo słabą pamięć do słowa pisanego. To, co słyszę zapamiętuje z łatwością, to, co czytam - nie bardzo. Nie będę teraz próbował doszukiwać się powodów tego stanu rzeczy. Po pierwsze mi się nie chce (lenistwo), po drugie wnioski i tak nie miałyby zapewne zbyt dużego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Na pewno mają na to wpływ dręczące mnie od lat problemy z koncentracją, ale myślę, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Dlaczego o tym wspominam? Sięgnąłem dziś po kontynuację książki Noc Zombie Briana Keene, którą to przeczytałem mniej więcej pół roku temu. Powieść zaczyna się, i to dosłownie, w momencie, w którym pierwsza część się skończyła. Nie ma przedstawienia bohaterów - Keene od razu rzuca czytelnika na głęboką wodę. Po kilku zdaniach zdałem sobie sprawę, że nie kojarzę żadnego imienia, nawet głównego bohatera. Co teraz? Przejrzeć na wyrywki Noc Zombie, odświeżyć sobie pamięć? Jako że byłem akurat w kuchni i nie chciało wracać mi się do pokoju (znów te lenistwo) postanowiłem czytać z nadzieją, że być może w magiczny sposób moja świadomość wyszpera z zakurzonych półek odpowiednie - równie zakurzone - pudło i mgła niewiedzy powoli opadnie. I wiecie co? Tak też się stało, choć nie bez pomocy. Keene w sposób nienachalny podrzuca czytelnikom strzępy informacji, mające na celu odświeżenie pamięci. Tym sposobem nawet moja, tak kiepsko przecież chłonna na słowo pisane zawartość czaszki zdołała przywołać informacje o tym kim jest Jim, Frankie i Martin. Trochę mnie to podbudowało ;-)

Dotarłem ledwo na 32 stronę Miasta Żywych Trupów, ale już wiem, że książka przypadnie mi do gustu równie mocno, co część pierwsza. Polecam nie tylko fanatykom powstałych z grobów. Przyzwoita, sprawnie napisana powieść grozy, która ma szansę spodobać się nawet kompletnym amatorom gatunku. W dodatku obie części można dostać za grosze, wystarczy tylko dobrze poszukać (ją za swoje dałem w sumie 16 złotych).